Aktualności

75 rocznica wyzwolenia Bredy

Król Willem-Alexander i Prezydent RP Andrzej Duda 29 października spotkali się w Bredzie, gdzie wspólnie uczcili wyzwolenie Bredy przez 1. Dywizję Pancerną Generała Stanisława Maczka, a miało to miejsce dokładnie 75 lat temu, 29 października 1944r. Król i Prezydent oddali hołd żołnierzom na Polskim Honorowym Cmentarzu Wojskowym przy Ettensebaan, spotkali się z uczniami żeby porozmawiać o wolności, i wzięli udział w uroczystej paradzie w samym centrum miasta. Mieszkańcy Bredy zawsze odczuwali ogromną wdzięczność wobec polskich żołnierzy, którzy oddali nam naszą wolność, a ta uroczystość jest znakiem silnej więzi między Bredą a 1. Dywizją Pancerną.

Przemówienie Ambasadora Rona van Dartela na przyjęciu z okazji Dnia Króla 2019

Szanowni Państwo, Drodzy Goście, Drodzy Rodacy,

Z ogromną przyjemnością witam Państwa, także w imieniu mojej małżonki Brigitte oraz koleżanek i kolegów z Ambasady, na naszym corocznym przyjęciu. W szczególny sposób pragnę powitać naszych szacownych kombatantów.

Nasz Dzień Króla jest dniem radości i świętowania. Tego dnia Holendrzy, młodzi i starzy, wszyscy członkowie naszego barwnego społeczeństwa, wychodzą na ulice; większość z nich ubrana na pomarańczowo. Wszyscy razem świętują urodziny Króla Willema-Alexandra, symbolu naszej jedności.

Dla mnie Dzień Króla jest okazją do spojrzenia na silne więzi między naszymi oboma krajami, a także do retrospekcji z okresu trzech lat spędzonych w Warszawie. Przez ten czas doceniłem ten dumny kraj i naród. Poznałem Polskę jako kraj upamiętnień i obchodów. Nie ma, jak dla mnie, drugiego narodu tak zaangażowanego we własną historię, jak Polacy.

W listopadzie minionego roku obchodziliśmy setną rocznicę odzyskania niepodległości. Świętowaliśmy fakt, że Polska odzyskała należne Jej miejsce na mapie Europy. W tym roku Polska obchodzi ponowne nawiązanie stosunków dyplomatycznych z wieloma państwami, w tym z Niderlandami.

Jednakże nasze dwustronne stosunki dyplomatyczne sięgają dużo dawniejszych czasów – nawet XVI wieku, kiedy Polska i Niderlandy wymieniały dyplomatycznych wysłanników. Działali oni często tymczasowo, w celu zawarcia umowy handlowej, lub by mediować przy konfliktach. Nasze dwustronne więzi zyskały status permanentny w 1701 roku, kiedy to niderlandzki dyplomata o nazwisku Van Haersolte został stałym wysłannikiem na dwór polskiego Króla Augusta II. Był moim pierwszym poprzednikiem; szkoda, że nie mogłem go poznać.

Kolejną ważną rocznicą jest trzydziestolecie zakończenia komunistycznej władzy w większości krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Pamiętna chwila w naszej wspólnej europejskiej historii i kolejne wydarzenie, w którym Polacy odegrali kluczową rolę. Holendrzy patrzyli, jak Polacy – nasi wyzwoliciele pod koniec drugiej wojny światowej, z odległego narodu zza Żelaznej Kurtyny stają się cenionym i zintegrowanym partnerem w sercu Europy.

To przywodzi na myśl kolejne dwie radosne rocznice: wstąpienie Polski do NATO dwadzieścia lat temu oraz znaczne powiększenie Unii Europejskiej pięć lat później. Od tamtych dni cieszymy się wspólnymi korzyściami integracji europejskiej pod wspólnym parasolem obronnym NATO. Członkostwo w obu organizacjach miało swój wkład w zakończone sukcesem przemiany demokratyczne i gospodarcze w Polsce. Przywrócono swobody obywatelskie, zatrudnienie rosło, a warunki życia Polaków stopniowo się poprawiły.

Proces przemian był politycznie i gospodarczo korzystny nie tylko dla Polski, lecz dla nas wszystkich, także dla Niderlandów. Dziś Niderlandy i Polska są dla siebie szóstym i ósmym partnerem handlowym, a mój kraj jest jednym z głównych inwestorów zagranicznych w Polsce. Niedawne Polsko-Holenderskie Forum Biznesu, w którym wzięło udział ponad 200 przedsiębiorstw, jest tylko jednym z przykładów naszych dynamicznych i intensywnych stosunków gospodarczych. Forum pokazało nam, że wzięcie odpowiedzialności za zmiany klimatyczne i dostosowanie się do ich skutków jest nowym wspólnym wyzwaniem, a także szansą, jaka się przed nami otwiera.

To, że nasza współpraca byłaby utrudniona poza ramami UE, jest powszechnie uznawanym faktem, nie mniej wśród Polaków. Unia przyniosła nam stabilność i rozkwit, a wiele państw na świecie podziwia naszą unikalną formę współpracy. Pomimo tego sukcesu nie możemy myśleć, że Unia jest nam dana raz na zawsze. Podnosi się sceptycyzm. Dał się zauważyć u naszych sąsiadów z ulicy Kawalerii. Bardzo żałujemy, że sytuacja tak się rozwinęła; mamy w Holandii takie powiedzenie, że lepszy jest dobry sąsiad, niż daleki przyjaciel. Z pewnością zamierzamy pozostać bardzo dobrymi sąsiadami.

Niezależnie od wyniku majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego zawsze powinniśmy uważnie wsłuchiwać się w troski tych, którzy Unię Europejską kwestionują i krytykują. Nasze rządy muszą znaleźć właściwe odpowiedzi – krytyka i populizm same z siebie nie znikną. Musimy się dzielić tym zadaniem. W przeciwnym wypadku będziemy obserwować rosnącą niepewność, niestabilność i dystans między narodami i państwami.

W procesie tym musimy być szczerzy na temat tego, czym jest prawdziwa współpraca europejska. I tak – współpraca oznacza trzymanie się umów i zobowiązań. Europejska współpraca opiera się również na solidarności i szacunku, szukaniu wspólnych płaszczyzn i konsensusu, lecz także na czynieniu ustępstw. Może się bowiem zdarzyć, że zostaniemy przegłosowani, czego nieraz doświadcza także mój kraj.

Z pewnością możemy debatować nad pytaniem jakiej UE chcemy. Lecz, koniec końców, odpowiedzieć na transgraniczne wyzwania przed jakimi stają nasi obywatele, takie jak migracja, zmiany klimatyczne i miejsce Europy w zmieniającym się świecie, możemy tylko wspólnie i jednogłośnie. W obecnym świecie osamotnieni jesteśmy zbyt mali. Ostatnie dekady wykazały, że tylko wspólnie – jako UE i NATO – możemy kontynuować obecny okres pokoju i dobrobytu.

75 lat temu polscy żołnierze przynieśli mojemu krajowi pokój i wolność. Nadchodzącej jesieni Król Willem-Alexander i Prezydent Duda upamiętnią te historyczne wydarzenia w moim rodzinnym mieście Bredzie na południu Niderlandów. Jesienią 1944 roku żołnierze Generała Maczka wyzwolili południe Niderlandów, zaledwie kilka tygodni po heroicznym boju polskich żołnierzy Generała Sosabowskiego w operacji Market Garden.

Wymienionym, a także wszystkim innym polskim żołnierzom, którzy walczyli o wolność mojego kraju, pragnę przekazać wyrazy najwyższego szacunku. Nigdy nie zapomnimy i zawsze będziemy wdzięczni Polsce i jej dzielnym żołnierzom, spośród których zbyt wielu musiało zapłacić najwyższą cenę. Jestem niezmiernie zaszczycony faktem, że mamy dziś pośród nas kombatantów.

Na koniec, z przykrością muszę powiedzieć, że jest to mój ostatni Dzień Króla w roli ambasadora. Stałem się zbyt doświadczony dla tej wymagającej pracy, więc wracam do domu. Mam nadzieję, że Brigitte wróci ze mną. Tego lata przechodzę na emeryturę po karierze, która zaniosła nas do Berlina, Belgradu, Wiednia, Moskwy i w końcu do Warszawy. Pragnę skorzystać z tej okazji i podziękować wszystkim Państwu za wspaniałą współpracę i przyjaźń.

Zanim odegramy hymny państwowe, pragnę podziękować naszym wiernym sponsorom: firmie Heineken, która dba o to, by było wystarczająco dużo piwa, firmie Beemster za wspaniałe sery oraz dobrze znanym międzynarodowym firmom Philips i Randstad.

Szanowni Państwo, pragnę zaprosić Państwa do wzniesienia wspólnego toastu na cześć Jego Królewskiej Mości Króla Niderlandów, Królowej Maximy, Jego Ekscelencji Prezydenta Rzeczypospolitej Polski oraz przyjaźni między Polską i Niderlandami.

wystawa róż

Królewska Wystawa Róż

Stolica znów będzie miała swoją wystawę róż ciętych. W otoczeniu majestatycznych Arkad Kubickiego Zamku Królewskiego w Warszawie będzie można zobaczyć ponad sto najpiękniejszych odmian tych dostojnych kwiatów. Po 20 letniej przerwie wydarzenie wraca do stolicy jako Królewska Wystawa Róż, którą będzie można oglądać w dniach 11 do 13 maja 2019 w Arkadach Kubickiego Zamku Królewskiego.

Goście wydarzenia będą mieli okazję podziwiać róże od hodowców z całego świata, w tym z Polski. Ich niezwykłe kolory, różnorodność rozmiarów i kształtów pąków w rozkwicie, czy upojny zapach z pewnością zachęcą wielu zwiedzających do wpisania róż w swoją codzienność. Wydarzenie skierowane jest do wszystkich miłośników kwiatów, a także florystów, event managerów, stylistów i wedding planerów, czy reprezentantów szeroko pojętej branży kwiatowej.

Królową pierwszej edycji Wystawy będzie róża Avalanche+®, odmiana wyjątkowo reprezentacyjna i ekskluzywna. Jej eleganckie, pastelowe barwy i dostojna prezencja od lat podkreślają szyk najbardziej luksusowych eventów na świecie – królewskich i celebryckich ślubów, a nawet… papieskich błogosławieństw.

Królewska Wystawa Róż uświetni równie prestiżowe Otwarcie Ogrodów Dolnych Zamku Królewskiego, które  – zniszczone podczas II wojny światowej – zostaną udostępnione publiczności po wieloletnich pracach rekonstrukcyjnych.